15 lutego 2015

BESKIDZKIM SZLAKIEM - KOZIA GÓRA

KOZIA GÓRA (683m n.p.m.) to jeden z bardziej popularnych szczytów Beskidu Śląskiego znajdujących się na terenie miasta Bielsko - Biała. Szczyt ten porośnięty jest lasem mieszanym (z przewagą buka), na tyle obfitym, że niewiele znajdziemy tu miejsc na panoramiczne zdjęcia pamiątkowe, niemniej na trasach obu znanych mi szlaków (czerwony z Błoni i zielony spod Hotelu Błonia) są takie pojedyncze miejsca, gdzie przy sprzyjającej pogodzie uda nam się uwiecznić np wschodnią część Bielska (w kierunku Bystrej i Magurki Wilkowickiej) łącznie z niemałym odcinkiem obwodnicy w kierunku Żywca/Zwardonia.
Nieco poniżej szczytu znajduje się schronisko "Stefanka", które oferuje turystom m.in. urozmaicone ciepłe menu, pamiątki (jest możliwość wbicia pieczątki do książeczki GOT), plac zabaw o wdzięcznej nazwie "Kozia Chata" czy zadaszone palenisko. Wędrując szlakiem zielonym będziemy mieli także okazję do obejrzenia ruin starego toru saneczkowego, który powstał w okresie międzywojennym minionego stulecia i w tamtym czasie był jednym z najdłuższych tego typu torów w Europie.
Opis jednego z naszych spacerów (w piękną, słoneczną Niedzielę Wielkanocną 2014 roku) znajdziecie w poprzednim blogu, tymczasem zapraszam do obejrzenia galerii z kolejnego, sierpniowego podejścia.

Po rozpoczęciu podróży szlakiem czerwonym z bielskich Błoni, na wysokości Równi przechodzimy w szlak niebieski: to nim dochodzimy ostatecznie do schroniska "Stefanka", po drodze mając okazję na tego typu ujęcia (wschodnia część Bielska - Białej).

Od kilku już lat na terenach rekreacyjnych Błonia odbywa się impreza dla miłośników militariów - Międzynarodowy Zlot Pojazdów Militarnych organizowany w okresie wakacji letnich (z tyłu kadru fragment pasma wiodącego właśnie w kierunku Koziej Góry).

Dzień później - na opustoszałym placu pozostało zaledwie kilka maszyn czekających na transport do domu. Bracia mieli przyjemność bezpośredniej konfrontacji z jednym z Pasjonatów uczestniczących w pokazach  i możliwość wykonania kilku pamiątkowych ujęć.

W kierunku Magurki Wilkowickiej.

Świat oczami dziecka - nawet przeciętna kałuża może stać się przedmiotem zainteresowania.

Budynek schroniska "Stefanka": w obecnej postaci wzniesiony w początkach XX wieku przez TPT, a następnie rozbudowany w latach 20ych przez niemiecką organizację Beskidenverein.

"Kozia Chata" - najbardziej genialny, wpisujący się w charakter górskiego pleneru plac zabaw, jaki spotkałam na beskidzkich szlakach. Ilekroć jesteśmy tutaj w podróży dzieci znikają w (niegroźnych) zakamarkach Chaty, mając do dyspozycji elementy służące i do wspinaczki, i do zjeżdżania i ogólnie - wszystko czego im jeszcze potrzeba do spożytkowania energii po wejściu na szczyt.

Harce z tatą w "Koziej Chacie" :).

Zadaszone palenisko na ogół jest do dyspozycji gości (poza okolicznością, kiedy jest zamówienie dla grupy, itp). Generalnie służy do grilowania, bo miejsce do pieczenia kiełbasek na ognisku znajduje się w jego sąsiedztwie.

Akcent religijny to element często pojawiający się na naszych beskidzkich szlakach - tutaj jest to odzew dziękczynno - błagalny za odbudowanie zniszczonego schroniska.

S tuż przed wyruszeniem w podróż powrotną: mina sugeruje, że plener się udał ;).

Wędrowcy w komplecie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz